Dzisiejsza trasa kończąca cykl Ossa Tour. Wszystko było by dobrze gdyby ... nie rower. Wprawdzie jest on 1996 r. i nie jest on mój, ale każdy kolarz chce cały czas pokonywać kilometry na rowerze. Po kilkunastu kilometrach łańcuch w rowerze zablokował się i oczywiście kraksa. Przetarte łokcie i kolana, pozostawiony sam sobie. Ktoś się w końcu znalazł, zapytał dał zadzwonić po samochód serwisowy. W drodze powrotnej już nie na siodełku...
Następna trasa dzisiejszego dnia - Lipiny i Odrzywół. W Lipinach mieści się dawna szkoła mojego taty, a w Odrzywole słynna lodziarnia, której już nie ma.
Dzisiejsza trasa na rozpoczęcie Ossa Tour, czyli jazda po wsiach młodości mojego taty. Cel dzisiejszej to Góra Magdalenka w Stanisławowie (miejscowi mówią na nie Łuby). Po kilku minutach poszukiwań - znaleziona z pomocą miejscowych. Kapliczka zamknięta, ale zjazd z góry - bezcenne.
Dzisiejsza trasa mniej przyjemna niż zwykle. Po kilku dniach deszczu wyszło słońce, a mnie już od paru dni nosiło, żeby wsiąść na rower. Ostatnio wyczyściłem mój rower, a dziś... BŁOTO :( Dziś także przeprawa promem i wypad na starówkę.
Dzisiejsza trasa, tak jak wczoraj miała cel, którego wam nie mogę zdradzić. Najlepsza i tak była przeprawa przez Wisłę promem rowerowym "Truskawka". Przeprawa darmowa, a jakie widoki :)
Dzisiejsza trasa dziś na twierdzę, gdyż po ostatniej wycieczce czułem niedosyt. Zwiedziłem co się dało. Myślałem, że jest lepiej. Zazdroszczę tylko tym, którzy mieli zwiedzanie z przewodnikiem, ale cóż... ja też dobrze się bawiłem.
Dzisiejsza trasa zmęczyła mnie do końca. Była trudna, odraza u po szkole, wysoka temperatura (30 C) i długi okres bez przygotowania. Ale dałem radę i chyba żyje. Jeden z punktów wakacji rowerowych można odhaczyć.